Rodzaje miodów PITNYCH

On 26-10-2009, in MIODY, by admin
0.75 l
Maliniak - kamionka - 0.75 l
Cena:
40,83 zł
Lubelski – butelka – 0.75 l
Lubelski - butelka - 0.75 l
Cena:
47,39 zł
Bartnik-butelka – 0.75l
Bartnik-butelka - 0.75l
Cena:
28,94 zł

strona przeznaczona dla osób pełnoletnich – jeśli nie masz ukończonych 18 lat mamy dla Ciebie inną propozycję

miód z Polskich pasiek - naturalny i zdrowy

miód z Polskich pasiek - naturalny i zdrowy

Miód Pitny półtorak


Najsłodszy ze wszystkich a zarazem najmocniejszy. Miód o bogatym bukiecie smakowym. Bursztynowy kolor i niepowtarzalny smak.
Produkowany z miodu pszczelego nektarowego. 1 litr miodu pitnego Półtorak zawiera 720 g miodu naturalnego. W trakcie wieloletniego okresu dojrzewania staje się stabilny o pełnej klarowności. Z upływem lat jego bukiet przysłania wysoką zawartość alkoholu i kwasowość. W efekcie otrzymujemy trunek najszlachetniejszy o zawartości alkoholu 16%.

miód pitny Jadwiga

miód pitny Jadwiga

miód pitny Lubelski

miód pitny Lubelski

Polski miód tradycyjny

pszczoły zapylacze

pszczoły zapylacze

Miód Pitny dwójniak

Produkowany z miodu pszczelego nektarowego o łagodnym smaku.

dwójniak Klasztorny

dwójniak Klasztorny

1 litr miodu pitnego zawiera 610 g miodu naturalnego. Kilkuletni okres dojrzewania zapewnia mu niepowtarzalny smak i aromat. Zawartość alkoholu – 16%.

Miód Pitny trójniak

Produkowany jest z miodu pszczelego nektarowego. 1 litr miodu pitnego zawiera 420 g miodu naturalnego. Trójniak to typ miodu pitnego o zawartości 13% alkoholu. Okres leżakowania do 2 lat.

miód pitny Apis

miód pitny Apis

Miód pitny czwórniak

Produkowany z miodu pszczelego nektarowego o łagodnym smaku. 1 litr miodu pitnego zawiera 610 g miodu naturalnego. Kilkuletni okres dojrzewania zapewnia mu niepowtarzalny smak i aromat. Zawartość alkoholu – 16%.

miód pitny Kurpiowski

miód pitny Kurpiowski

Miód Pitny dla cierpliwych

On 25-05-2011, in MIODY, by admin

Produkcję alkoholi powstałych na bazie miodu trudno uznać za biznesowe eldorado. Dobrej jakości miody pitne muszą leżakować kilka lat, a to oznacza zamrożenie sporej gotówki.

Miód pitny ma w Polsce długą historię. Receptury na najlepsze trunki powstawały w zakonach, gdzie mnisi produkowali napoje na użytek własny oraz karczm, które prowadzili. Szczyt rozwoju produkcji miodów pitnych przypada na XV i XVI wiek. Potem, w efekcie importu win gronowych oraz większej dostępności wódek pochodzących z coraz liczniejszych gorzelni, spadła zarówno produkcja, jak i spożycie miodu. Tylko nieliczne miodosytnie przetrwały okres zaborów, pierwszą i drugą wojnę światową.

Zakłady produkujące miodowy alkohol powstają z reguły tam, gdzie jest najwięcej pszczelich pasiek. Po 1945 roku tereny, gdzie produkowano miód, znalazły się za wschodnią granicą Polski. W  kraju najwięcej pożytków pszczelich działa na Mazurach, Podlasiu i Podkarpaciu, czyli na terenach, gdzie ingerencja człowieka jest na tyle mała, że pszczoły nie mają problemu z zebraniem nektaru, a woda do produkcji trunków jest stosunkowo czysta.

Firma z tradycją

Bogdan Piasecki zajmuje się pszczelarstwem od 1964 roku. Początkowo prowadził tylko pasiekę, ale z czasem zdecydował się na rozwój firmy Mazurskie Miody, która dzisiaj, oprócz tradycyjnej produkcji miodu, zajmuje się wytwarzaniem pod marką Piasecki miodów pitnych oraz wódek smakowych powstałych na bazie miodu.

– Produkcja oparta jest na wiedzy przekazywanej z pokolenia na pokolenie. Musimy jednak spełniać surowe wymogi Unii Europejskiej. Otworzyliśmy laboratorium zakładowe, nawiązaliśmy współpracę z technologami i wdrożyliśmy system analizy zagrożeń, tak zwany HACCP – mówi Bogdan Piasecki.

Firma współpracuje również z lekarzami weterynarii oraz Katedrą Pszczelarstwa Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Mazurskie Miody docierają ze swoimi wyrobami do lokalnych sieci handlowych oraz do specjalistycznych sklepów całej Polski. Poza tym na terenie firmy znajduje się przyzakładowy sklep. W najbliższym czasie firma planuje wprowadzić do sprzedaży trzy rodzaje napojów spirytusowych z etykietą Okowita Miodowa.

Sukces tkwi w przepisie

– Wytwarzanie miodu pitnego, w dużym uproszczeniu, polega na połączeniu składników w odpowiednich proporcjach. Potem trzeba już tylko czekać – od roku do dziesięciu lat, w zależności od gatunku alkoholu – mówi Bogdan Piasecki.

Najdłużej leżakują trunki najlepszych gatunków o największej ilości miodu, który potrzebuje czasu, aby zakończył się proces fermentacji. Tak jest w przypadku półtoraka, czyli miodu pitnego powstałego po połączeniu jednej porcji miodu i połowy porcji wody. Nie ma znaczenia ilość składników, ważne są proporcje. W skład dwójniaka wchodzi po jednej porcji miodu i wody. Trójniak zawiera z kolei jedną porcję miodu i dwie wody. Im więcej wody, tym słabszy gatunek, dlatego czwórniaki i piątaki wytwarza się coraz rzadziej. Połączoną wodę z miodem określa się mianem brzeczki. Czasem, dla urozmaicenia smaku alkoholu, producenci dodają inne składniki, na przykład przyprawy korzenne albo soki: malinowy (miód pitny maliniak), wiśniowy (wiśniak) lub porzeczkowy (porzeczniak).

Wśród miodów pitnych wyróżniamy miody naturalne oraz sycone. Przy produkcji tych drugich do fermentacji wykorzystywany jest miód z wodą poddany wcześniej obróbce termicznej w temperaturze 95-105 stopni Celsjusza. W czasie sycenia niszczy się niestety większość witamin, enzymów i wartościowych związków. Produkcja miodów naturalnych (niesyconych) jest trudniejsza technologicznie i wymaga zastosowania dobrej jakości miodu pszczelego.

– Jako jedyni w Polsce produkujemy miody bez stosowania obróbki termicznej, dzięki czemu zachowują one właściwości odżywcze i zdrowotne. Miód podgrzewany powyżej temperatury 40 stopni Celsjusza staje się tylko słodzikiem – przestrzega Bogdan Piasecki.

Sycenie miodu było koniecznością w dawnych czasach, ponieważ otrzymywany miód nie był tak wysokiej jakości jak obecnie – był zanieczyszczony woskiem, pyłkiem kwiatowym lub fragmentami odnóży pszczół.

Kolejnym etapem produkcji jest połączenie brzeczki z drożdżami. Tak przygotowany nastaw przechodzi fermentację, a po jej zakończeniu rozlewany jest do dębowych beczek, w których leżakuje kilka lat. Do produkcji najczęściej wykorzystuje się wczesne miody wielokwiatowe, rzadziej ciemne miody – wrzosowy i gryczany, które służą do kupażowania, czyli dosładzania powstającego trunku.

Cykl produkcyjny miodu pitnego wiąże się z zamrożeniem dużej ilości gotówki. Zakładając, że okres leżakowania będzie trwał trzy lata, przez ten czas nie będziemy zarabiać. Co gorsze, podtrzymując ciągłość produkcji, będziemy zmuszeni kupować miód, drożdże, dodatkowe beczki, a potem również butelki, bez jakiegokolwiek zwrotu zainwestowanych środków. Pieniądze zobaczymy dopiero po wprowadzeniu do sprzedaży pierwszej partii najdłużej leżakującego miodu pitnego. Sposobem na oszczędzenie jest zakup miodu w roku, kiedy był on tani.

– Zbiory miodu uzależnione są od pogody. W deszczowe dni pszczoły nie wylatują z uli. Z kolei susza zmusza rośliny do zamykania kwiatów w obronie przed palącym słońcem, co zapobiega utracie wody. Lata, kiedy szybko nadchodzi wiosna i pogoda dopisuje w miesiącach letnich, są jednoznaczne z niską ceną skupu miodu – tłumaczy Andrzej Molski, właściciel pasieki w Żanęcinie koło Sokołowa Podlaskiego.

Szacuje się, że liczba pszczelarzy w Polsce wynosi 40 tysięcy, a milion pszczelich rodzin hodowanych w kraju wytwarza ok. 18 tys. ton miodu rocznie. Najniższą ceną, jaką proponują skupy, jest 5 zł za kg. Jednak najbezpieczniej, z punktu widzenia przedsiębiorcy produkującego miód pitny, jest posiadanie własnej pasieki. Wtedy można skupić się na procesie produkcyjnym, zapominając o wahaniach cen na rynku miodu.

Miód wysokoprocentowy

Miody pitne ustępują popularności innym alkoholom. Nie wynika to jednak z walorów smakowych, bo te miód pitny z pewnością posiada bardzo wysokie, ale ze stereotypowego podejścia do picia bursztynowego trunku. Miód pitny kojarzy się z podgrzanym napojem podawanym w glinianym kubku zimą na stokach narciarskich lub w restauracjach stylizowanych na staropolskie karczmy. Tymczasem, miód należy pić tak, jak pije się słodkie wina albo dobry koniak – bez podgrzewania, w szklanym kieliszku na nóżce, nie łącząc go z żadnymi potrawami. Nie brakuje za to w Polsce koneserów wódki miodowej, bo zawsze wiadomo, jak ją pić. Dlatego Miody Mazurskie zdecydowały się na produkcję wódki sygnowanej marką Piasecki, od nazwiska właściciela firmy.

– Do produkcji wykorzystujemy rektyfikowany alkohol etylowy kupowany od sprawdzonych dostawców. Łączymy trzy najważniejsze składniki, czyli alkohol, miód i wodę w odpowiednich proporcjach. Tak przygotowany trunek pozostawiamy do leżakowania na trzy miesiące, potem wielokrotnie filtrujemy i rozlewamy do butelek – opowiada Bogdan Piasecki.

Marketing związany z promocją produktów alkoholowych jest bardzo trudny, zważywszy na obowiązujące w Polsce prawo, które zakazuje reklamy wyrobów alkoholowych. Pozostają zatem inne narzędzia mające na celu wypromowanie procentowych trunków, w tym poczta pantoflowa, artykuł prasowe, ulotki informacyjne, degustacje, szkolenia personelu lokali gastronomicznych oraz sklepów specjalizujących się w sprzedaży alkoholi.

Daniel Wilk

Miód pitny od pszczelarza

On 16-05-2011, in MIODY, by admin

Polscy rolnicy będą mogli sprzedawać własne wina owocowe, gronowe i miody pitne bez konieczności rejestracji działalności gospodarczej. Zielonogórskie Stowarzyszenie Winiarskie, które zabiegało o taką możliwość, chwali nowe przepisy, uchwalone przez Sejm.
Sejm przyjął w czwartek senackie poprawki do ustawy o wyrobie i rozlewie wyrobów winiarskich, o obrocie tymi wyrobami i o organizacji rynku wina. Nowe prawo przede wszystkim dostosowuje polskie przepisy do unijnych. Teraz czeka jeszcze na podpis prezydenta.
Poprawki wprowadzone przez Senat, a potem przyjęte przez Sejm, dotyczyły ułatwień dla rolników, którzy chcieliby produkować wino z winogron. Teraz będą mogli podobnie jak producenci win owocowych i miodów pitnych wytwarzać 100 hektolitrów trunku (10 tys. litrów) i sprzedawać je bez konieczności rejestrowania działalności gospodarczej. Takie rozwiązania wobec wszystkich wytwórców różnych win przewidują nowe przepisy.
Ustawa o wyrobie i rozlewie win jest korzystna dla producentów tego trunku, przyczyni się do rozwoju winiarstwa w naszym kraju – uważa prezes Zielonogórskiego Stowarzyszenia Winiarskiego Roman Grad. Dodał, że stowarzyszenie od dawna zabiegało o takie rozwiązania, bo tworzą szansę na poprawienie atrakcyjności regionów, w których uprawia się w Polsce winorośle.
Wyprodukowanie 100 hektolitrów wina wymaga dwóch hektarach winorośli. Według Grada niewiele polskich gospodarstw jest o takiej wielkości. Dodał, że niektórzy rolnicy mają ledwie kilkuarowe winnice i traktują produkcję tego trunku jako hobby.
W opinii Grada nowe przepisy pozwolą na sprzedaż wina własnej produkcji, np. w gospodarstwach agroturystycznych, co da dodatkowy dochód rolnikom. Ale też domowe wino gronowe będzie można kupować bezpośrednio u producenta – prosto z beczki. Możliwe będzie także jego butelkowanie i sprzedaż w lokalnych sklepach czy restauracjach.
Początkowo rząd był przeciwny takim ułatwieniom. Jeszcze podczas środowego posiedzenia sejmowej komisji rolnictwa opiniującej zmiany zaproponowane przez Senat, resort rolnictwa ocenił negatywnie poprawki izby wyższej. Spotkało się to z krytyką posłów PiS, którzy w piątek zarzucili resortowi rolnictwa, że nie chce ułatwień dla rolników.
- Stanowisko, które przedstawiłem, było przedmiotem uzgodnień międzyresortowych, pomiędzy ministerstwem finansów i gospodarski (…) ta ustawa w części implementuje prawo unijne, jeżeli byśmy chcieli na tym etapie procedury włożyć tak daleko idące zmiany, to musielibyśmy ją notyfikować w Komisji Europejskiej – tłumaczył w czwartek wiceminister rolnictwa Jarosław Wojtowicz.
Poseł Marek Wojtkowski (PO) podczas rozpatrywania sprawozdania komisji rolnictwa na plenarnym posiedzeniu Sejmu poinformował, że konsultacje w sprawie tych poprawek „trwały do ostatniej chwili”. – Pragnę wyrazić wdzięczność i złożyć podziękowania zarówno Ministerstwu Gospodarki, jak i Ministerstwu Finansów za zrozumienie tego problemu, jako że ten rynek w Polsce rozwija się w ostatnich latach dość wolno. Myślę, że zaprojektowana nowelizacja ustawy będzie znaczącym krokiem ku usprawnieniu systemu uprawy winorośli w Polsce – powiedział poseł w imieniu klub Platformy.
Ustawa uchyla obowiązujące prawo z 2004 r., ma wejść w życie po 14 dniach od daty publikacji.

W roku gospodarczym 2008/2009 było zarejestrowanych 28 przedsiębiorców posiadających uprawy winorośli o łącznej powierzchni ok. 32 ha, z których wyprodukowano ok. 410 hektolitrów wina. W roku gospodarczym 2009/2010 w działało 22 przedsiębiorców, mieli oni ok. 29 ha winnic, z których powstało ok. 425 hektolitrów wina.

Miody Pitne w Rosyjskiej Tradycji

On 02-03-2011, in MIODY, by admin
Miód pitny obecny był na stołach Rosjan od niepamiętnych czasów, i to na stołach książęcych i chłopskich. Przed początkiem XVIII wieku był to główny alkoholowy napój w Rosji. Następnie szeroko rozpowszechniła się wódka. Jej produkcja była prostsza, tańsza i szybsza, dlatego miód pitny bardzo szybko poszedł w niepamięć.

A szkoda. Produkcję miodu pitnego można porównać do wytwarzania wina – jest to prawdziwa sztuka. Po pierwsze, potrzebne były olbrzymie ilości miodu, jak na tamte czasy dość drogiego. Po drugie, miód pitny wytwarzany sposobem zimnym, mógł dojrzewać do stanu idealnego przez wiele lat – taki sposób oraz wynik nazywano „miodostaw”, gdyż miód odstawiano na dłużej. Znacznie później zaczęto miód gotować. Po tym, jak przez miesiąc fermentował w beczce, dokonywano jego sterylizacji przez gotowanie. Taki miód był bardzo smaczny, lecz jego przygotowywanie trwało o jakieś piętnaście lat krócej… Skoro napój cieszył się szczególnym wzięciem w dniach świątecznych, proces przyrządzania należało w jakiś sposób przyśpieszyć, dlatego „miód gotowany” zaczął wypierać „miodostaw”. Jednak oryginalny przepis wcale się nie zmienił.

„Miód przyrządzano z trzech tylko części składowych – potrzebne były miód, woda i drożdże. Wszystkie dodatki i domieszki stanowią jedynie próbę zmiany smaku czy zwiększenia mocy. Prawdziwy miód pitny nigdy nie jest mocniejszy niż 10 stopni”, – zapewnia Natalia Dobrijanik, pracowniczka muzeum „Kostromskaja Słoboda”, gdzie otwarta jest ekspozycja poświęcona tradycyjnym napojom rosyjskim.

Dodajmy, że obecnie w Rosji działają dwie fabryki do produkcji miodu pitnego – czyli miodosytnie – w Suzdalu i w Kołomnie w okolicach Moskwy. W Suzdalu jest wytwarzany nawet miód pitny bezalkoholowy, skosztować go mogą wszyscy.

Ponadto, miód jest świetnym zastępstwem piwa. Zresztą, tylko w teorii. Spróbujmy tego w praktyce, przyrządzając miód pitny w warunkach domowych. Znaleźliśmy dla naszych słuchaczy przepis nie bardzo złożony. Zresztą, nie bardzo też zgadzający się z tradycyjnymi przepisami, lecz taki właśnie jest smaczniejszy.

Składniki: 2 kilogramy miodu, jedna szklanka wiśni bez pestek, jedna szklanka truskawek czy poziomek, jedna szklanka wody, 25 gram pieczywa i 25 gramów drożdży piwnych. Jagody trzeba wypłukać, dodać do miodu i rozetrzeć, dodać wodę gotowaną, kawałeczek chleba żytniego, namoczonego w drożdżach. Pozostawić do fermentacji na okres od 2 do 3 tygodni, po czym zlać płyn do innego naczynia, postawić w ciepłym miejscu dla zakończenia fermentacji. Im dłużej miód będzie dojrzewać, tym będzie lepszy.

source:http://polish.ruvr.ru

 

Wina popularniejsze od miodów pitnych

On 12-02-2011, in MIODY, by admin

Miody pitne – mimo tysiącletniej historii spożywania w Polsce – obecnie są segmentem niszowym. W porównaniu z innymi rodzajami napojów alkoholowych nie mają znaczącego udziału w obrotach sklepów. Udziały wartościowe miodów pitnych w ogólnej wartości sprzedaży szeroko pojętej kategorii wino wynoszą około 0,5%. Wpływ na to ma niski poziom dystrybucji – miody pitne znajdziemy w zaledwie kilkunastu procentach tradycyjnych sklepów spożywczych posiadających w ofercie wina. Sprzedaż miodów pitnych zdominowana jest przez dwóch producentów: Spółdzielnię pszczelarską Apis i TiM SA. W sumie odpowiadają oni za 95% sprzedaży segmentu, a sam Apis za ponad połowę.
Średnia cena detaliczna miodów pitnych wynosi około 21 zł za butelkę 750 ml. Jest więc wyższa od średniej ceny win spokojnych (wynoszącej około 16 zł) czy win deserowych (około 15 zł).
Popularniejszym segmentem od miodów są wina grzane, popularnie zwane „grzańcami”. W okresie zimowym ich udział w ogólnej sprzedaży win wynosi około 3% (ale w okresie letnim spada do 0,1%). Od lat najsilniejszą marką w tym segmencie jest Grzaniec Galicyjski produkowany przez PWI Vinfort. Jego udziały w sprzedaży kategorii win grzanych przekraczają 50%. Konkurencję dla niego stanowią Grzane Starotoruńskie (produkt TPW Vinpol) i Zbójnickie Grzane (Jantoń).
Również pod względem dystrybucji w niezależnych sklepach spożywczych najmocniejszą pozycję zajmuje Grzaniec Galicyjski – w sezonie zimowym sprzedaje go ponad połowa sklepów oferujących wino. Latem jest to praktycznie jedyna marka win grzanych dostępna w sklepach tradycyjnych, pozostałe wracają na półki dopiero w sezonie.

Hubert Hozyasz, CMR Sp. z o.o.
Rynki Alkoholowe, 1/2011

Miód pitny wymrażany

On 03-12-2009, in MIODY, by admin

Miody pitne skondensowane

(wymrażane)

Dla amatora alkoholowych napojów miodowych zima jest doskonałą
okazją, aby spróbować oryginalnego sposobu wzmacniania win i miodów pitnych i otrzymania jedynego w swoim rodzaju miodu pitnego
o zawartości powyżej 20% alkoholu (bez dodawania spirytusu czy
wódki).
Sposób ten polega na wymrożeniu napoju i usunięciu z niego
kryształów lodowych, wskutek czego pozostały płyn staje się mocniejszy,
o wyższej zawartości alkoholu.
W dawnych zapisach spotyka się wzmianki o wymrażaniu napojów
alkoholowych. Robiono to bardzo prymitywnie. Kotły lub wiadra
napełniane winem wystawiano na silny mróz i przetrzymywano aż do
wystąpienia igiełek lodu, które wybierano następnie przetakiem, a pozos
tały napój zlewano do gąsiorków.

najlepszy królewskie miody

najlepszy królewskie miody

Bardziej uniwersalny sposób wymrażania polega na użyciu mieszani
ny oziębiającej, otrzymanej w wyniku połączenia 2 części śniegu i 1 części
soli kuchennej. Temperatura tej mieszaniny spada do -20°; przez
odpowiednio częstą wymianę czynnika oziębiającego można pożądaną
temperaturę wina dowolnie długo utrzymywać.
Pierwszą próbę trzeba wykonać z małą ilością płynu (wina, miodu),
np. w butelce o pojemności 0,75 1, a potem dopiero oziębiać 5-
litrowe porcje.
W garnku emaliowanym przygotowuje się mieszaninę oziębiającą.
Najlepiej ułożyć na dnie warstwę mieszaniny grubości 4—6 cm, wstawić
i obłożyć ją ściśle śniegiem z solą. Następnie garnek wstawić do skrzynki
wyścielonej słomą czy papierem (izolacja) albo po prostu większego
garnka, aby obniżona temperatura utrzymała się przez dłuższy czas.
Trzeba podkreślić, że pierwsza partia przygotowanej mieszaniny oziębiającej nie zdoła zamrozić 5 litrów płynu, dlatego gdy po pewnym czasie
mieszanina stopnieje, należy ją zmienić.
Jeśli zabieg został przeprowadzony właściwie, w butli z mrożonym
napojem wystąpią większe lub mniejsze kryształki lodowe, co zależy
również w dużej mierze od stężenia napoju.
Jeśli lód zajmuje większą część butli, zlewa się z niej płyn do
podstawionego naczynia przez lejek z sitem lub przez gazę
uwiązaną do szyjki.
Czynność tę należy wykonać w możliwie chłodnym pomieszczeniu,
aby pierwsza partia płynu ściekała przed stopnieniem lodu. Ta część
napoju ma największą zawartość procentową alkoholu.
Zwykle zlewa się napój w trzech porcjach. W pierwszej kolejności
otrzymuje się około 3 całej objętości najbardziej wartościowego produktu. Następną porcję, mniej więcej taką samą część, stanowi bardzo słabe
wino, a reszta to blady, prawie bezalkoholowy sok, który po osłodzeniu
i przetrzymaniu w odpowiedniej temperaturze może służyć za napój
chłodzący.

 

Rozlewamy królewskie miody :)

On 03-12-2009, in MIODY, by admin

Rozlewanie do butelek i przechowywanie – miody królewskie

Dojrzały miód pitny charakteryzuje dobry smak, czystość, barwa, klarowność oraz przyjemny
aromat. Jeżeli wlany do 0,75-litrowej butelki nie zmętnieje w ciągu dwu
dni w temperaturze pokojowej (18-20°), można go rozlewać do butelek.
Przeznaczone do miodu butelki powinny być dokładnie wymyte w ciepłej
wodzie z dodatkiem odpowiedniego proszku lub płynu, a następnie
przepłukane trzykrotnie czystą wodą.
Miód pitny nalewa się do butelek za pomocą gumowego wężyka o
średnicy około 8 mm, do połowy wysokości szyjki. Jeżeli przeprowadza
się pasteryzację napoju, płyn w butelce powinien sięgać tylko do szyjki,
gdyż w czasie podgrzewania napój znacznie zwiększa swą objętość i może
spowodować pęknięcie butelki.

miód z bławatka :)

miód z bławatka :)

Do zamykania butelek należy używać w zasadzie tylko nowych i nie
popękanych korków, o średnicy większej o 2-3 mm od średnicy otworu
butelki. Najczęściej stosuje się korki o średnicy 22 mm. Przed użyciem
płucze się je zimną wodą, a następnie parzy przez kilka minut we
wrzątku. Miękki korek wciska się do butelki za pomocą drewnianej
korkownicy, a wystającą część ścina równo z krawędzią szyjki
i uszczelnia za pomocą laku (do tego celu używa się specjalnego laku lub
parafiny albo wosku).
Każda napełniona napojem butelka powinna być zaopatrzona w etykietkę lub numer wypisany farbą olejną. Pozwoli to w przyszłości na
łatwiejsze zorientowanie się w zawartości butelek i roku produkcji.
Miody sycone, wina miodowe i miody owocowe przechowuje się w
suchej i chłodnej piwnicy (10-12°) o możliwie małych wahaniach temperatury.

Fermentacja miodu pitnego

On 03-12-2009, in MIODY, by admin

Fermentacja i dojrzewanie miodu pitnego

Przygotowaną do fermentacji brzeczkę miodową lub moszcz owocowy przelewamy do oczyszczonej
szklanej butli, względnie dobrze wymoczonej, czystej dębowej beczki
i dodajemy (wcześniej już przygotowaną) kulturę drożdży winiarskich w
ilości od 3 do 5% całości nastawu. Butlę po zamknięciu czopem
fermentacyjnym odstawia się do pomieszczenia o temperaturze około
18°. Należy zwrócić uwagę, aby woda w rurce fermentacyjnej sięgała do
wysokości banieczek.
Temperatura 18% ma bardzo istotne znaczenie w uzyskiwaniu
odpowiedniego stężenia alkoholu. Doświadczenia wykazały, że im wyż-
sza temperatura fermentacji, tym niższą zawartość alkoholu uzyskuje się
w miodach pitnych i winach. Wraz ze wzrostem temperatury wzmaga się
bowiem toksyczność alkoholu w stosunku do drożdży. Ilustracją tego
może być zestawienie wyników, które otrzymał Miiller-Thorgau po
odfermentowaniu moszczu o początkowej zawartości 30% cukru w
różnych temperaturach:
przy    9°C   zawartość    alkoholu   stanowiła   17,3%   objętości    płynu
przy  18°C         „                  „                „         15,1%
przy  27°C         „                  „                „         12,2%
przy  36°C         „                  „                „           8,8%
Niezależnie od tego wyższa temperatura fermentacji powoduje utratę
aromatycznych substancji zawartych w miodzie.

królewskie miody na stole

królewskie miody na stole

Następnego dnia na powierzchni płynu powinna pojawić się piana, w
miarę upływu czasu coraz to obfitsza. W ten sposób zaczyna się
fermentacja burzliwa, która trwa, zależnie od gęstości i temperatury
brzeczki, od 5 do 10 dni. Im brzeczka rzadsza, tym fermentacja trwa
krócej, ale jest burzliwsza.
Przejście procesu fermentacyjnego w drugą fazę, tzw. spokojną
(fermentacja cicha), charakteryzuje opadnięcie i zanik piany; wydzielają-
cy się przez rurkę fermentacyjną gaz (dwutlenek węgla) wydaje równo-
mierny odgłos bulgotania. Fermentacja spokojna trwa od 4 do 6 tygodni.
Pod koniec tego okresu należy przystąpić do pierwszego obciągnięcia
brzeczki znad osadu za pomocą rurki gumowej (rys. 29). Czop fermenta-
cyjny trzeba oczyścić i założyć ponownie, aby nie dopuścić powietrza do
napoju, a samą butlę postawić w pomieszczeniu o temperaturze 10-15°
na okres kilku do kilkunastu miesięcy. W tym czasie należy sprawdzać,
czy w rurce fermentacyjnej jest woda. Dojrzewający napój powinien być
coraz to klarowniejszy. W zależności od potrzeby należy jeszcze miód
pitny raz lub dwa razy ściągnąć znad osadu.

Brzeczka miodowa

On 03-12-2009, in MIODY, by admin

Przygotowanie brzeczki miodowej do fermentacji.

Samą brzeczkę przygotowuje się w emaliowanym lub aluminiowym kotle przez rozpuszczenie odważonego miodu w czystej, letniej wodzie. Otrzymany roztwór
nie powinien zajmować więcej niż 2/3 pojemności kotła, gdyż może łatwo
„wykipieć”. Następnie czystym patyczkiem mierzy się poziom płynu, aby
po 30-minutowym gotowaniu (warzeniu) uzupełnić wyparowaną wodę.
W czasie gotowania na powierzchni brzeczki pojawia się obfita piana,
którą należy zbierać łyżką warzelną.
Uwarzoną brzeczkę uzupełnia się do zaznaczonego przedtem pozio-
mu przegotowaną wodą i odstawia pod przykryciem do czasu, aż ostudzi
się do temperatury około 30°.
Do wystudzonej brzeczki dodajemy rozpuszczoną w małej ilości wody
pożywkę dla drożdży (fosforan dwuamonowy) oraz osobno kwas cytry-
nowy. W końcu sprawdzamy temperaturę i gęstość płynu za pomocą
areometru Balhnga. Odczyt wpisujemy do „metryczki” miodu pitnego

Miód pitny domowej produkcji

On 03-12-2009, in MIODY, by admin

Wyrób miodu pitnego sposobem domowym

Nie jest to czynność ani skomplikowana, ani trudna, a przy tym daje
pełną satysfakcję producentowi. Warto popróbować również i dlatego, że
koszt domowej produkcji miodów pitnych jest stosunkowo niski, zwłaszcza dla pszczelarzy, którzy głównego surowca — miodu — nie potrzebują kupować.
Do wyprodukowania tego rodzaju napoju potrzebne są, oczywiście,
odpowiedni sprzęt i naczynia. Poza tym sama produkcja wymaga pracy.
Kto by jednak łączył pracę, gdy produkuje się dla własnej przyjemności.
Praktyka wykazała, że z 20-pniowej pasieki można uzyskać rocznie
20-30 litrów miodu pitnego (trójniaka) bez uszczerbku dla zwykłej
produkcji miodu konsumpcyjnego.

Produkcję miodu pitnego można podzielić na 4 etapy:

1)  przygotowanie matki drożdżowej,
2)  przygotowanie brzeczki miodowej do fermentacji,
3)  fermentacja i dojrzewanie napoju,
4)  rozlewanie do butelek i przechowywanie.

Z naczyń i przyrządów do domowej produkcji miodu pitnego
niezbędne są: kociołek emaliowany do gotowania brzeczki, pojemności
około 30 1, 25-litrowy balon szklany w koszu wiklinowym, czop
fermentacyjny, wąż gumowy długości 1,5 m, 25 butelek o pojemności
0,75 1, korki, korkownica, lak do butelek.
Przygotowanie matki drożdżowej. Matką drożdżową nazywa się
czystą kulturę drożdży otrzymaną przez rozmnażanie szczepionki drożdży winiarskich. Do produkcji miodów pitnych nadają się drożdże winiarskie używane

do wyrobu mocnych win południowych, takich jak Malaga, Portwein,

Tokaj, Madera, Steinberg, Sherry, Samos.

W wyniku przeprowadzonych prób ustalono, że wyprodukowane
gatunki drożdży winiarskich utrzymują żywotność i przydatność do
celów produkcyjnych przez okres co najmniej 1 roku w normalnych
warunkach magazynowania.

Matkę drożdżową przygotowuje się w następujący sposób:

do buteleczki o pojemności 0,25 1 z przegotowaną i wystudzoną do temp.
24-28° wodą wsypuje się zawartość pudełeczka (torebki), zatyka czopkiem z waty i stawia w ciepłym, zaciemnionym miejscu. Po 24 godzinach
dodajemy łyżeczkę cukru. Gdy po 1-4 dniach na powierzchni płynu
pojawi się pianka (rys. 27), jest to dowód, że drożdże „ożyły” i zaczynają
pracować. Należy wówczas przelać zawartość buteleczki do 1-litrowej
butelki i dodać jeszcze 0,5 1 przegotowanego i ostudzonego roztworu
miodu. Następnego dnia powinna się pojawić na powierzchni obfita
piana, wskazująca na dobre rozmnażanie się drożdży. Otrzymaną w ten
sposób matką drożdżową można zaszczepić 20-30 1 brzeczki.

Jak pijano miód w dawnej Polsce

On 03-12-2009, in MIODY, by admin

Miody pitne w dawnej Polsce

Warunki klimatyczne naszego kraju, zbyt ostre do uprawy winorośli,
sprawiły, że zamieszkujący go dawniej lud nie znał wina tak rozpowsze-
chnionego na południu i zachodzie Europy. Z drugiej zaś strony
olbrzymie puszcze i bory stanowiły wtedy doskonałą bazę miododajną
dla pszczół. Nic więc dziwnego, że tak jak miód jest najstarszym
produktem używanym przez naszych przodków do słodzenia, tak miody
pitne i piwo miodowe są najdawniejszymi ich trunkami.
Miód  pitny  znany  był  w  Polsce jeszcze  przed  wprowadzeniem cłirześcijaństwa (Gloger). Biograf Ottona napisał w XII wieku o Lecłii-
tach pomorskicli, że „nie dbali o

40,83 zł Towar sprzedany
Charakteryzuje się subtelnym, lecz intensywnym aromatem korzennym. Sprzedaż tylko na terenie firmy. Nie prowadzimy sprzedaży wysyłkowej.
Bartnik-butelka - 0.75l
Bartnik-butelka – 0.75l 28,94 zł Towar sprzedany
Sprzedaż tylko na terenie firmy. Nie prowadzimy sprzedaży wysyłkowej.
Koronny - kamionka - 0.1 l
Koronny – kamionka – 0.1 l 13,01 zł Towar sprzedany
Charakteryzuje się subtelnym, intensywnym aromatem korzennym. Sprzedaż tylko na terenie firmy. Nie prowadzimy sprzedaży wysyłkowej.
Maćko - butelka - 0.75 l
Maćko – butelka – 0.75 l 29,24 zł Towar sprzedany
Charakteryzuje się subtelnym, intensywnym aromatem korzennym. Sprzedaż tylko na terenie firmy. Nie prowadzimy sprzedaży wysyłkowej.
Maliniak - kamionka - 0.75 l
Maliniak – kamionka – 0.75 l 40,83 zł Towar sprzedany
Charakteryzuje się delikatnym zapachem owoców, łagodnym korzennym smakiem i aromatem. Sprzedaż tylko na terenie firmy. Nie prowadzimy sprzedaży wysyłkowej.
Miniaturka Maliniak - 0.1 l
Miniaturka Maliniak – 0.1 l 13,01 zł Towar sprzedany
Charakteryzuje się delikatnym zapachem owoców, łagodnym korzennym smakiem i aromatem.Sprzedaż tylko na terenie firmy. Nie prowadzimy sprzedaży wysyłkowej.

wino, mając w piwie i miodzie tak
wyborne napoje”. Kiedy do Polski sprowadzono zakonników, ci wzorem
swych zachodnich braci, wyrabiających wina, przejęli część produkcji
miodów pitnych. Z tego też okresu wywodzi się cały arsenał przepisów
i sekretów na wyrób miodów, jak np. bernardyński, kapucyński czy inne.
W literaturze XIV wieku są już wzmianki o miodosytniach we
Lwowie i Gdańsku.
Miody pitne z czasem zmieniły swój właściwy charakter przez
dodawanie do patoki soków owocowych. Marcin Kromer tak pisał
o Polsce XVI wieku:
,,Niemniej miód z chmielem i wodą uwarzony, w pospolitym jest użyciu,
szczególnie na Rusi i Podolu, kędy Pszczół jest obfitość, a miód zbierany
z wonnych traw i kwiatów wyborny. Nie braknie urządzonego tymże
sposobem miodu w Prussiech i Mazowszu, a szczególnie w Warszawie,
gdzie do miodów owych dodają sok z wiśni lub malin, oraz wonności
i stosowne zaprawy, od czego ów napój zowie się kerstrangiem, malinnikiem
i trójniakiem”.
W wiekach XVI i XVII .nastąpiło znaczne zahamowanie produkcji
miodów pitnych. W początkach XVII wieku spotykane były jeszcze
i stuletnie miody, ale w drugiej połowie tego wieku kraj, nękany ciągłymi
wojnami, gospodarczo podupadł. Wywóz towarów z Polski był utrudnio-
ny wskutek niewłaściwej polityki celnej i niechętnej postawy szlachty
wobec mieszczaństwa. Natomiast ułatwiony był import towarów obcych,
a między innymi i win (często zresztą fałszowanych).
W epoce Oświecenia pszczelarze naukowcy rozwinęli ożywioną
działalność oświatową. Najwybitniejszym z nich był Krzysztof Kluk,
który w swym dziele o pszczołach nawoływał również do zarzucenia win
na korzyść miodów pitnych.
W wiekach XIX i XX wysokogatunkowe miody pitne (dwójniaki,
półtoraki) należały już do rzadkości i były swego rodzaju osobliwością.
Reszta zapasów z piwnic krakowskich i warszawskich została zniszczona
w czasie działań wojennych.
Po odzyskaniu niepodległości wraz z odbudowującym się przemysłem
powstały w Polsce również zakłady produkujące wina i miody pitne.
W 1946 r. wyprodukowano u nas 1 900000 htrów win i miodów pitnych,
a w roku 1983 — 251000000. Wysokości produkcji samych miodów pitnych statystyka niestety nie ujmuje. W każdym razie obecnie można
spotkać w handlu około 20 gatunków miodów pitnych. Jakość ich
niestety jest jeszcze bardzo różna.

sprzęt pszczelarski zdrowy miód leczy rok 2011 matki pszczele sprzedaż dobry sklep pszczelarski oferuje miodarki polskie pszczelarstwo miody z pasieki katalog miodowy katalog pszczelarski katalog produktów miodowa spiżarnia najlepszy miód zdrowy i ekologiczny